,,Mam sąsiada, który w bloku mieszkalnym uruchomił hodowlę psów. On podobno z tego żyje, ale nas ta hodowla wykańcza. Budynek objęty wspólnotą mieszkaniową ma kilka mieszkań. Pozostali lokatorzy, podobnie jak ja, też już mają dosyć hodowlanego sąsiedztwa. Jesteśmy skłonni pozbyć się miłośnika psów i jego lokatorów w drodze prawnej. Jak to zrobić?”
Ireneusz z Sokołowa Podlaskiego
Każde takie postępowanie najlepiej rozpocząć od rozmów z uciążliwym lokatorem (powinien je przeprowadzić zarządca budynku, przedstawiciel straży miejskiej albo nawet policji), a dopiero, jeśli one nie przyniosą oczekiwanego rezultatu, można sięgnąć po środki prawne. Jednym z nich jest całkowite pozbycie się uciążliwego lokatora, czyli eksmitowanie go z zajmowanego lokalu. Jeśli blok objęty jest wspólnotą mieszkańców, to mogą oni wystąpić do sądu o eksmisję trudnego sąsiada, ale wniosek o nią muszą złożyć właściciele, których udziały wynoszą przynajmniej połowę. Mając takie orzeczenie wspólnota może wystąpić do sądu także o orzeczenie zgody na sprzedaż lokalu sąsiada.
Droga sadowa wydaje się skomplikowana, ale warto wiedzieć, że często samo złożenie pozwu o eksmisję bardzo dyscyplinuje uciążliwych lokatorów.





